"Panie Ministrze
Zdrowia, panie Premierze.
Jak długo Pan i
Panu podobni - łącznie z panem premierem - macie zamiar nami się
bawić? Wy umiecie tylko 500 plus rozdawać, bony na wyjazdy
wakacyjne. Tak nawiasem mówiąc to skąd wy na to macie fundusze? Z
waszych ubożuchnych pensyjek? Nie. To od nas bierzecie – z naszych
podatków, czyli osób, które macie w głębokim poważaniu.
Zabraliście się za robienie czegoś, o czym nie macie zielonego
pojęcia: za rządzenie krajem. Robicie z nas idiotów, zwłaszcza
teraz, w okresie pandemii. Wam nie chodzi o nasze dobro ani o nasze
zdrowie. Wam chodzi o wasze stołki. Wy porządnego rozporządzenia
nie umiecie dokładnie opracować, a potem sami z własnych
rozporządzeń się wycofujecie. Ale co tam jakieś tam
rozporządzenie, jak wy konstytucję usiłujecie zmieniać. Granice
otwieracie, obostrzenia nakładacie, potem luzujecie, nakładacie z
powrotem, poradę lekarską otrzymujemy tylko przez telefon (nawiasem
mówiąc – przez telefon to ja mogę sobie z przyjaciółką
pogadać a nie poradę lekarską otrzymać), dzieciaki izolowaliście
w domu w nosie mając to, że nie w każdym domu jest po kilka
komputerów. Każecie pozamykać firmy w nosie mając to, że na
przykład fryzjerzy będą z głodu na pysk padali (wiem to z
autopsji, że wasze wsparcie dla nich jest wręcz żałosne, że
musieli się głośno upominać o swoje prawa). Pozamykacie znowu
parki, lasy i cmentarze? A proszę bardzo, pozamykajcie. Najpierw
jednak kupcie nam wszystkim – każdemu z 37 milionów – po
limuzynie, byśmy mogli na groby naszych bliskich wjechać z fasonem.
A COOO??? Każecie nosić maseczki głęboko w poważaniu mając to,
że one an i wcale nie chronią. Przyłbicę też nie każdy może
nosić, zwłaszcza osoby po operacjach oczu. Zostawanie w domu też
ogranicza nam dostęp do świeżego powietrza, nie mówiąc o tym, że
doprowadza do szału. Wynika z tego, że wy chcecie mieć podwładnych
przygłupów.
Igracie sobie z
narodem, którego większa (podobno) część was wybrała. Szkoda
tylko, że my wszyscy w wyniku tego budzimy się z ręką w…
naczyniu do oddawania moczu. Wiecie, komu maseczki i przyłbice
pomagają???? PRODUCENTOM I SPRZEDAWCOM.
I nie wmawiajcie mi, że Was obrażam. Nie padło tu ani jedno obraźliwe słowo."
Wyrżnąwszy powyższy liścik Niepandemiczna idzie na obiadek do ulubionego miejsca - "Jadło pod podłogą" na ulicę Płatniczą do domu, w którym mieszkała aktorka Krystyna Sienkiewicz.
P.S. Niepandemiczna jednak nie poszła na Płatniczą. Może pójdzie jutro. Za gorąco dziś było Obiadek spożyła w azjatyckiej jadłodajni po drugiej stronie ulicy, po czym odbyła jednak półgodzinny spacerek
Jest cichy spokojny wieczór w domu. Radia "Jedynki" nie da się słuchać. Przełączam na RMF Classic. Leci piękna spokojna muzyka. Duduś leży przy moich nogach. On jest taki mój.